Gibbs! - zawołał Jack. - Płyniemy na Tortugę! Idziemy do pięknej panienki , wiesz której . Co nie Gibbs? - zapytał kapitan puszczając do marynarza oczko.
- Jack... ty nie na poważnie - zdziwił się Gibbs.
- Nie wdawaj się ze mną w dyskusje . Już!- wkurzył się Sparrow.
- Tak jest- odpowiedział marynarz.
Wieczorem dopłynęli na Tortugę. Jack od razu skierował swe kroki do knajpy gdzie miał nadzieję spotkać piękną rudowłosą dziewczynę. I nie mylił się.
- O! Czy to kapitan Jack Sparrow? Miło spotkać.
- Mnie również - powiedział Jack i objął ją ramieniem.
- Mam dla Ciebie niespodziankę - powiedziała rudowłosa i zaprowadziła go do ciepłego łóżka , gdzie mogli oddawać się rozkoszom. Kapitan , jakoś nie pomyślał o Kate.
- Jack... - szepnęła mu Lara- czy będę zabierzesz mnie na Perłę?
- Jasne- powiedział kompletnie pijany Jack. - I będziemy mogli co noc zaznawać takiej przyjemności.
Tymczasem Kate przechadzała się po Tortudze. Wstąpiła do jakiejś knajpy , napić się rumu. Potem poszła do portu i patrzyła na oświetlone statki. Kiedy wróciła na pokład postanowiła dwa statki ozdobić , lampami , świeczkami. .. Tak , żeby było ładniej. Ogień załatwiła , a lampki , kupiła od pewnego kupca. Kiedy już wszystko było gotowe , usiadła z kieliszkiem wina na środku pokładu. Wieczór był ciepły, woda przyjemnie biła o ścianę statku. Nie chciało jej się spać. W pewnym momencie, zdała sobie sprawę, że nigdy nie ,, pobawiła" się swoimi mocami. Zaczęła więc cudowne widowisko. Z ognia tworzyła smoki , z wody robiła piękne rzeźby. Powietrze otulało ją swoim ciepłem , a ziemia lekko drgała. Kate nie wiedziała, że tak potrafi! Kiedy skończyła, poszła sprawdzić co tam z Leą. Spała. Skontrolowała czystość statku i poszła do kajuty, ale długo tam nie wytrzymała . Nie był powietrza. Wtedy , zobaczyła małe okienko i otworzyła je. Okazało się, że to nie jest takie małe okienko. Był z niego piękny widok. Nagle woda zaczęła niespokojnie szumieć. Zrobiła się czarną. Kate była przerażona...
- Sztorm się zbliża - pomyślała i obwieściła to swojej załodze. - Gdzie jest Jack? - myślała. Podbiegła do burty i zaczęła pytać wodę , co się stało. Ona odpowiedziała jej , że Jack ją zdradza i , że chce zniszczyć w zemście tylko jego okręt , a Kate zostawić. Kiedy kobieta usłyszała o zdradzie jej serce robiło się zimne. Do wody powiedziała
-O wodo! Moja przyjaciółko , serce mnie boli , ale nie mogę tak od razu poddać się twej woli . Pozwól , że zemstą mu sama odpłacę , a tobie pozwolę potem ulżyć niedoli dopóki serce na to pozwoli. - tej rymowanki nauczyła ją mama , kiedy ktoś ją zrani , lub zawiedzie. Nagle Kate usłyszała śmiech dwojga ludzi. Od razu wiedziała , że to Jack z jakąś dziewczyną. Schowała się za beczką i widziała , jak kapitan całuje Larę namiętnie i prowadzi do swojej kajuty, ale to już jej nie ruszyło. Odeszła na swój statek , weszła do kajuty usiadła na łóżku i myślała , obracając w dłoniach sztylet.
,
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz